fbpx
8 kroków

8 kroków – wprowadzenie

Największą trudnością, jaka stoi przed przyszłymi programistami, nie jest nauka programowania. Największą trudnością jest odnalezienie się w gąszczu informacji.

Już Stanisław Lem w wydanym w 1964 roku zbiorze esejów “Summa Technologiae” twierdził, że ilość informacji, jakimi dysponuje ludzkość, przekracza jej zdolności analityczne. W naszych czasach, w oceanie nieprzebranej wiedzy, jakim jest Internet, łatwiej utonąć niż znaleźć konkretne odpowiedzi.

Kandydaci na programistę rozpoczynają swoją podróż od wpisania w wyszukiwarkę jednej z poniższych fraz:

  • najlepszy język programowania na początek
  • gdzie nauczyć się programowania
  • co zrobić, aby zostać programistą

W rezultacie otwiera się przed nim prawdziwy gąszcz wpisów na blogach, artykułów na portalach branżowych, szkół programowania, kursów programowania na róznych platformach, poradników, webinarów, filmów na youtubie, forów i grup wsparcia…

Poza mnogością informacji przytłacza też ich sprzeczność.

Żeby programować trzeba mieć ukończone studia. / Nauczymy cię programować w 6 tygodni.

Na początek najelpszy jest Python. / Najlepiej zacząć od Javy, bo jest w niej najwięcej ofert pracy.

Jeśli traktujesz przebranżowienie poważnie to zainwestuj w bootcamp. / Bootcampy to strata pieniędzy, wszystko masz dostępne za darmo na YouTube.

Trzeba zacząć od porządnego podręcznika i opanowania teorii. / Nigdy nie nauczysz się z podręczników, zacznij od praktyki i zadań.

Drugą największą trudnością jaka stoi przed przyszłymi programistami… nadal nie jest nauka programowania, ale wytyczenie ścieżki – planu działania, który doprowadzi ich do sukcesu.

W wiadomościach, jakie do mnie piszecie, jakie odbieram na LinkedInie i na Udemy przewijają się podobne pytania i scenariusze:

Od czego zacząć? Od samodzielnej nauki, czy od razu bootcampu? Ile kursów na Udemy zrobić, żeby już coś potrafić? I co po skończeniu bootcampu albo kursu? Aplikować o pracę? Robić projekt? Ale jaki, gdzie? Może jeszcze jeden kurs, bo nadal nie czuję się zbyt mocno. I jeszcze jeden, na wszelki wypadek. No dobrze, aplikuję. Co wpisać do CV? Prawie nic, bo nadal mało umiem? To może wpiszę wszystkie technologie, z którymi miałem minimalny kontakt? Nikt nie odpisuje na moje zgłoszenia. Może powinienem więcej się uczyć? Poprawić CV? Iść na meetup? Może targi pracy? Zrobić jednak ten projekt? A może jeszcze jeden bootcamp, tym razem z gwarancją pracy? Może po prostu pouczę się jeszcze w domu i spróbuję za jakiś czas…

U wielu osób proces stawania się programistami wygląda mniej więcej w taki sposób. Zamiast iść zieloną ścieżką, wpadają w czerwoną.

Cel, jaki sobie postawiłam tworząc ten blog, to aby pomóc Wam pokonać te dwie największe trudności, czyli:

  • Odnaleźć się w gąszczu informacji.
  • Wytyczyć rozsądną ścieżkę prowadzącą do zostania programistą.

A zatem, nie przedłużając wstępu, prezentuję Wam metodę, jaka moim zdaniem jest najskuteczniejsza.


Uważam, że aby zostać programistą, trzeba wykonać 8 kroków.

Należy wykonać je po kolei, i choć niektóre z tych kroków częściowo mogą się zazębiać (na przykład możemy zacząć tworzyć projekt jeszcze na etapie nauki, albo możemy zdobywać kontakty przez cały czas trwania procesu) to najlepiej sprawdza się metoda, w której w jednym momencie zajmujemy się tylko jednym etapem.

Dlaczego? Jeśli zajmujemy się kilkoma rzeczami naraz dużo łatwiej o prokrastynację. Nie mamy ochoty się uczyć, więc zaczynamy przygotowywać CV, ale skoro nie mamy co wpisać do CV, to przejrzymy jeszcze raz oferty pracy, może coś nas zainspiruje… Przy takim podejściu łatwo rozpocząć, “rozgrzebać” wiele rzeczy, ale nie ukończyć żadnej z nich.

Podejście, które promuję, bliższe jest filozofii GTD (ang. getting things done – czyli w wolnym tłumaczeniu “doprowadzanie rzeczy do końca“). Jeśli zajmujemy się jedną rzeczą na raz i skupiamy na niej cały swój wysiłek, to znacznie łatwiej jest nam doprowadzić tę rzecz do końca. A kiedy już “zamkniemy” jeden temat, to możemy z równym zaangażowaniem zająć się kolejnym.

Dzięki takiemu podejściu – krok po kroku realizując kolejne punkty planu, przesuwamy się coraz bliżej jego realizacji. Wiemy, co już zrobiliśmy i co jeszcze zostało do zrobienia.

No to zaczynamy!

Poniżej znajdują się odnośniki do pozostałych artykułów z serii “8 kroków…”.

(Artykuły zaznaczone na szaro nie zostały jeszcze opublikowane.)

Jeśli nie chcesz ich przegapić – zapisz się na mój newsletter i o każdym nowym artykule poinformuję Cię mailowo.

Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy – będzie super, jeśli udostępnisz go swoim znajomym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

LinkedIn
Share